
Nie baw się w Fake Friday
Black Friday widać już na horyzoncie. Już za moment, już za chwileczkę, Instagramowe i Facebookowe feedy zaleje fala promocji i rabatów. I jasne, trochę się pozmieniało, od czasów kiedy w Stanach ludzie dosłownie biegali do sklepów i wynosili na rękach wszystko, co dało się złapać, to jednak trzeba pamiętać, że Black Friday to nadal najgorętszy czas w roku dla większości marketerów. Ale! Zawsze jest jakiś haczyk prawda? Bo Black Friday to nie tylko okazja na rekordową sprzedaż, ale też ryzyko – łatwo w tym całym pożarze promocji stać się niestety… marką z mema.
Jak więc wyjść z Black Friday z twarzą? Co zrobić na trzy tygodnie przed startem promocji, co sprawdzić i jakie ruchy podjąć, żeby nie wywalić się tuż przed metą?
Hej, tu Sasha z MTA 👋 W dzisiejszym odcinku .more lettera podpowiem Ci, co warto uruchomić w sezonie high season, na co uważać i jakich błędów unikać. Dorzucę też kilka inspiracji, które możesz wdrożyć do swoich kampanii od razu.
Czego dowiesz się z tego odcinka?
- jak przygotować kampanie na Black Friday w Meta Ads i Google Ads bez chaosu i nerwowych zmian na ostatnią chwilę
- dlaczego w high season to kreacje, emocje i intencje zakupowe coraz mocniej wpływają na skuteczność reklam
- jak wyróżnić się w feedzie podczas Black Friday i nie wpaść w pułapkę schematycznych, „fake fridayowych” komunikatów
- kiedy skalować kampanie, jak podejść do remarketingu i czemu nie warto testować wszystkiego w listopadzie
- jak wykorzystać dane, stabilne struktury i wcześniejsze przygotowanie, żeby nie przepalać budżetu w najdroższym okresie roku
Postaw na emocje – to one targetują w tym roku
To, co się mocno zmienia w tym roku to fakt, że nigdy wcześniej rola kreacji nie była tak duża, jak dziś. Algorytmy reklamowe coraz mocniej stawiają na automatyzację. Dlatego zamiast ręcznego ustawiania grup odbiorców, liczy się to, co faktycznie pokazujesz i jakie emocje wywołujesz.
W ekosystemie Mety coraz większy nacisk kładzie się na sygnały wychwytywane bezpośrednio z kreacji reklamowej – takie jak forma, przekaz czy reakcje użytkowników – a nie wyłącznie na szczegółowe targetowanie. Oznacza to, że nawet przy szerszych grupach odbiorców algorytmy są w stanie optymalizować wyświetlanie reklam do osób najbardziej podatnych na konwersję, o ile sama kreacja generuje odpowiednie zaangażowanie.
Innymi słowy: kreatywność i emocjonalna trafność materiałów reklamowych stają się dziś równie ważnymi (jeśli nie ważniejszymi) „sygnałami”, co ustawienia techniczne na poziomie ad setu. Meta potwierdza: aż 56% wyników kampanii zależy dziś od jakości kreacji, a nie od stawek, budżetu czy targetowania. Kreacja stała się nowym targetem. To, jaką historię opowiesz i jakie emocje wywołasz, zdecyduje, do kogo trafi Twoja reklama.
💬 Buduj reklamy pod intencje i emocje
Nie każda promocja zadziała na każdego. Twoja reklama powinna mówić językiem motywacji użytkownika:
„Szukam prezentu” – pokaż emocję obdarowywania, gotowe zestawy, podpowiedzi „dla niej / dla niego”.
„Chcę nagrodzić siebie” – komunikuj przyjemność, self-care, „zasługujesz na to”.
„Poluję na okazje” – podkreśl limit czasowy, unikalność oferty, pokaż realną wartość („oszczędzasz X zł”).
Im lepiej dopasujesz przekaz do intencji, tym większa szansa, że algorytm sam dostarczy reklamę do właściwych ludzi.
🎥 Miksuj formaty w jednym ad secie
Video, statyki, karuzele… Każdy format niesie inny sygnał i przyciąga uwagę innych osób. Meta uczy się najlepiej, gdy ma różnorodne materiały do analizy. Niech Twoja kampania „oddycha”. Daj systemowi więcej opcji do optymalizacji. Różne formaty niosą za sobą różne emocje. Wykorzystaj to na swoją korzyść:
▪️ Video – buduje napięcie, opowiada historię, angażuje emocjonalnie.
▪️ Statyczne grafiki – dają klarowny komunikat i szybki przekaz.
▪️ Karuzele – pozwalają pokazać różne konteksty i potrzeby użytkownika.
Nie skupiaj się na jednym formacie – mix sygnałów daje algorytmom większą szansę zrozumienia, co działa i komu to pokazać. A skoro o kreacjach mowa…
🦾 Łam schematy – no, chyba że chcesz być jednym z wielu…
Zastanów się co robisz kiedy scrollujesz feed i widzisz dziesiątą z rzędu czarną reklamę z napisem „-25%”. Zgaduję, że pewnie nawet jej już nie zauważasz. To nie kwestia braku zainteresowania, a ślepota banerowa. Twój mózg nauczył się ignorować to, co powtarzalne i przewidywalne.
Nuda.
I dokładnie to samo czuje Twój klient. W listopadzie jego ekran to ściana komunikatów: czarne tła, wielkie procenty, odliczanie do końca promocji. Wszystkie takie same. Wszystkie krzyczą. Żadna nie zostaje w głowie.
Szybki test: Popatrz na zbiór reklam z Pinteresta. Przeskanuj je i sprawdź, które przykuły Twój wzrok:
Czasem wystarczy odwrócić schemat:
▪️ Zamiast czarnego tła, złotych napisów – biały lub pastelowy, lub w kolorze Twojego brandu. Jeśli dodasz do tego dobre copy, kreacja wyjdzie naprawdę świeżo.
▪️ Zamiast zwykłej grafiki – zdjęcie potykacza, graffiti na ścianie, czy karteczki samoprzylepnej.
▪️ Nie bój się prostych pomysłów. Czasem kreacja zrobiona w Paincie z copy typu: “nasz grafik pakuje obecnie zamówienia” zadziała lepiej niż dopieszczony key visual, który ginie w tłumie.
Chodzi o to, by wyjść z feedu, wyrwać odbiorcę ze scrollowania i pokazać coś, co go zatrzyma. W naszym teamie kreatywnym mocno obstawiamy, że takie przełamanie schematu może realnie wpłynąć na CTR i zaangażowanie.
Nie traktuj jednak tego jak złotej recepty, a raczej pomyśl o tym jak o zaproszeniu do testów. Uważamy, że w świecie, w którym algorytmy i odbiorcy reagują na autentyczność i emocje, odwaga staje się przewagą.
👌 Pro tip: testuj na równych zasadach — wariant A vs wariant B, bez mieszania warunków. Nie poprawiaj kreacji w trakcie ani nie podmieniaj budżetu — każdy test potrzebuje czasu, żeby dać czytelny sygnał.
Porady na 4 tygodnie przed startem
Jeśli jesteś w punkcie, w którym nie wiesz, co robić, a Black Friday za cztery tygodnie i przeraża Cię liczba dostępnych opcji – weź głęboki oddech i postaw na pewniaki. Wystarczy, że unikniesz klasycznych błędów, które co roku psują kampanie w Q4. Listopad to czas egzekucji, a nie eksperymentów.
🚨 Nie testuj w listopadzie
Na testy jest już za późno. W szczycie sezonu każda zmiana — nowy układ kampanii, grupa odbiorców, budżet czy kreacja — resetuje fazę uczenia (learning phase). Efekt? Ryzyko wyższych kosztów i ponownego wejścia kampanii w tryb uczenia się.
Ostatni moment na testy to październik, bo w listopadzie systemy powinny już działać w trybie skalowania, nie eksperymentowania.
▪️ Nie uruchamiaj zupełnie nowych kampanii – każda nowa konfiguracja to świeży start i gorsze wyniki.
▪️ Opieraj się na kampaniach z historią – systemy szybciej optymalizują te kampanie, które mają już dane o konwersjach.
▪️ Zwiększaj budżety stopniowo – o 10–15% dziennie, zamiast skokowo (>50%), żeby nie rozregulować kampanii.
▪️ Unikaj testów A/B w listopadzie – wyniki i tak będą zafałszowane przez sezonowość i wysokie stawki.
▪️ Odświeżaj, nie resetuj – jeśli potrzebujesz nowej kreacji, bazuj na zwycięskich koncepcjach, nie zaczynaj od zera.
👌 Pro tip: Zamiast testować coś nowego, przejrzyj dane z ostatnich miesięcy. Wyciągnij najlepsze kreacje (z najwyższym CTR/ROAS), kampanie z najniższym kosztem konwersji i te z długą historią działania. Na tej bazie skaluj, nie eksperymentuj.
Odblokuj cały tekst
Zapisz się do .more lettera i bądź na bieżąco!

📡 Nie znikaj z radaru
Utrzymuj zasięgi w październiku i na początku listopada, bo użytkownicy robią research wcześniej. Jeśli nie zobaczą Cię w tym etapie, mogą nie kupić w oknie promocyjnym. Zwiększ budżet wcześniej, a nie przed samym Black Friday. Najlepiej zrobić to w tygodniu poprzedzającym tzw. Fake Friday. To wtedy rosną intencje zakupowe, a koszty kliknięć wciąż są niższe niż w samym szczycie sezonu.
🔥 HOT INFO: W 2024 roku zainteresowanie wyszukiwaniami „Black Friday” w Fake Friday osiągnęło aż 80% poziomu samego Black Friday (vs. 62% w 2023). Szczyt zainteresowania zaczyna się już 3–4 dni przed Singles Day (11.11), czyli około 10–14 dni przed Black Friday. Coraz więcej konsumentów oczekuje startu promocji co najmniej tydzień wcześniej, co przekłada się na gwałtowny wzrost wyszukiwań i konwersji w tym okresie.
🔁 Zmieniaj miks: prospecting → remarketing
W ostatnich dniach przed Black Friday reklamy skierowane do nowych osób stają się coraz droższe i mniej skuteczne, podczas gdy remarketing często generuje wyższe przychody przy niższym koszcie pozyskania. Warto jednak pamiętać, że większy udział remarketingu w budżecie może nie przełożyć się na wzrost całkowitych przychodów firmy — w końcu część z tych osób i tak dokonałaby zakupu.
Dlatego na 1–2 tygodnie przed akcją zwiększ udział remarketingu – użytkownicy są już po etapie researchu i gotowi do zakupu. Nie buduj wtedy nowego zasięgu, tylko wykorzystuj dane, które udało Ci się zebrać wcześniej. Dlatego:
▪️ W listopadzie nie inwestuj w szerokie budowanie zasięgu – systemy potrzebują czasu na naukę, a użytkownicy już znają marki, które biorą pod uwagę.
▪️ Od ok. dwóch tygodni przed Black Friday zwiększ udział remarketingu.
▪️ W samym tygodniu promocji skup się na konwersjach – to czas zbierania efektów, nie budowania zasięgu.
▪️ Nie twórz zbyt wąskich grup odbiorców. Lepsze są większe segmenty – np. połącz osoby, które dodały do koszyka i oglądały produkty w ostatnich 30 dniach.
♻️ Nie wyłączaj evergreenów przed startem promocji
To częsty błąd. Marki często gaszą wszystko, co działało przez rok, zostawiając tylko kampanie „promocyjne”. Tymczasem to właśnie stałe kampanie utrzymują ciągłość danych i pomagają systemowi działać stabilnie. Zamiast je wyłączać, dodaj do nich nowe zestawy reklam z komunikatem promocyjnym. W ten sposób zachowasz efekty wcześniejszej pracy, a system nie straci historii uczenia.
Evergreenowe kampanie możesz ewentualnie spauzować po kilku dniach od startu promocji, gdy nowe kreacje promocyjne już się rozpędzą. Na początku warto je jednak zostawić aktywne, żeby uniknąć spadków w ruchu i konwersji. Kluczowe jest tu bieżące monitorowanie wyników i elastyczne reagowanie.

Potrzebujesz wsparcia?
Lepiej zapobiegać niż gasić pożary! Porozmawiajmy, jak możemy Ci pomóc podczas gorących peaków sprzedażowych.
Algorytmy nie lubią chaosu
Wiem, że chciałoby się na koniec coś podkręcić, jeszcze coś dodać, coś sprawdzić. Ale tak jak mówiłam: listopad to nie czas na zmiany. Ani w Meta, ani w Google Ads. Oba systemy opierają się dziś na automatyzacji i danych, które zbierają miesiącami, dlatego każda nagła modyfikacja – nowa kampania, grupa, budżet czy kreacja – resetuje proces uczenia i podbija koszty właśnie wtedy, gdy konkurencja jest największa. W Q4 liczą się trzy rzeczy: stabilność, konsekwencja i dane.
📱 Meta Ads: prostota wygrywa
🎯 Szerokie kierowanie = więcej danych, lepsza optymalizacja
W Q4 systemy nie potrzebują więcej struktur, tylko więcej danych. Dzielenie kampanii na zbyt wiele małych grup reklamowych osłabia wyniki. Każdy podział oznacza mniej danych w każdej grupie, wolniejsze uczenie się systemu i wyższe koszty.
Nie ograniczaj ręcznie zasięgu. Zamiast tego, pozwól algorytmowi samemu znaleźć osoby, które najchętniej reagują na Twoje reklamy. Szerokie targetowanie daje więcej sygnałów do nauki, szybszą stabilizację i niższy koszt konwersji. Meta raportuje, że kampanie z jedną grupą broad potrafią mieć o 19% niższy koszt akcji (CPA) i o 23% szybszą optymalizację niż te rozbite na wiele małych segmentów.
👌 Pro tip: ROAS to nie wszystko. Skuteczność reklam oceniaj w kontekście całego pakietu danych – CTR, CPC, CPM, konwersji itd. Dopiero miks tych wskaźników mówi, czy reklama działa, czy tylko wygląda na skuteczną (np. dzięki jednemu sporemu zakupowi).
🎥 Postaw na UGC i prostotę formy
Podczas Cyber 5 (od czwartku do Cyber Monday) w 2024 roku reklamy wideo w formacie 9:16 – z dźwiękiem – miały wyższy współczynnik konwersji i niższy CPA niż formaty bez dźwięku lub statyczne grafiki.
Jeśli miałabym wskazać jeden format, o który warto uzupełnić kampanię to byłby to właśnie ten. To dziś absolutna podstawa skutecznych kampanii. Dobrze sprawdzają się kreacje oparte na prostych insightach i szczerych reakcjach użytkowników, np.:
▪️ „Co o tym myślałam po tygodniu używania…”
▪️ „3 powody, dla których kupię to znowu w tym roku”
▪️ „Byłam sceptyczna, ale to serio działa (i jest teraz w promocji)”
▪️ „To prawie nigdy nie jest w promocji”
Takie formaty zatrzymują uwagę, bo brzmią jak rozmowa, nie jak komunikat sprzedażowy.
Google Ads: daj systemowi oddychać
Google Ads, podobnie jak Meta, nie lubi zmian na ostatnią chwilę. W Q4 system potrzebuje ciągłości danych, stabilnych struktur i jasnych sygnałów konwersyjnych, żeby skutecznie reagować na wzrost popytu.
⚙️ Nie blokuj kampanii twardymi limitami
Zbyt sztywne ograniczenia budżetu potrafią zepsuć wyniki szybciej, niż myślisz. W okresie Black Friday kampanie z elastycznym budżetem osiągają średnio ok. 15–20% więcej konwersji i lepszy zwrot z inwestycji.
Dlaczego? Bo system może sam przesuwać środki w momentach największego ruchu – np. wieczorami albo w weekendy, gdy użytkownicy najczęściej kupują. Twarde limity sprawiają, że Twoje reklamy po prostu przestają się wyświetlać, gdy rośnie konkurencja i system nie ma przestrzeni, żeby dostosować stawki.
👌 Pro tip: Zamiast blokować budżet, ustaw cel ROAS lub CPA i pozwól systemowi samemu reagować. Jeśli boisz się przekroczeń, skorzystaj z kontroli dziennego tempa wydatków (tzw. pacingu), ale nie zamykaj systemu twardym limitem budżetu. W Black Friday liczy się elastyczność.
🔗 Traktuj Google jako ekosystem
Użytkownik rzadko robi cały zakup w jednym miejscu. Często zobaczy reklamę w social mediach, wróci przez wyszukiwarkę, a sfinalizuje zakup przez Performance Max. Dlatego lepiej traktować Google’a nie jako zbiór osobnych kampanii, tylko jeden ekosystem, w którym różne formaty ze sobą współpracują.
▪️ Performance Max wychwytuje sygnały zakupowe i skaluje ruch.
▪️ Search przechwytuje intencje i domyka sprzedaż.
▪️ Demand Gen (jeśli masz zasoby) może pomóc w budowaniu świadomości marki na górze lejka – warto uruchomić ją z wyprzedzeniem, najlepiej 3–4 tygodnie przed BFCM (a w przypadku dłuższego okna konwersji nawet wcześniej), by zdążyła zbudować zasięg i zainteresowanie, zanim wystartują kampanie sprzedażowe.
Nie musisz mieć wszystkich trzech kampanii. Dla większości marek wystarczy dobrze poukładany PMax i Search. Demand Gen to raczej dodatek dla większych budżetów i zespołów, które mają czas dopracować kreacje i segmentację.
👌 Pro tip: Zawsze utrzymuj aktywną kampanię Search Brand – to Twoja „siatka bezpieczeństwa”. W okresie takich wyprzedaży jak BFCM konkurencja często licytuje się na nazwy marek, więc brak aktywnej kampanii brandowej może sprawić, że to ich reklama pojawi się na pierwszym miejscu po wpisaniu Twojej nazwy. Search Brand przechwytuje użytkowników, którzy już znają markę i są gotowi do zakupu.
📊 Dane, nie domysły
Zgodnie z zasadą GIGO (Garbage In, Garbage Out), Google Ads działa tak dobrze, jak dobre dane mu dostarczysz. Jeśli system dostaje błędne lub niepełne sygnały, nie ma szans, by trafnie optymalizował kampanie. W Q4, gdy każda aukcja jest droższa, czyste dane to przewaga konkurencyjna.
Na początek zadbaj o podstawy, czyli poprawne śledzenie kluczowych eventów e-commerce – dodanie do koszyka, rozpoczęcie zakupu, finalizacja transakcji. Jeśli tego brakuje, wdrożenie ich nawet na tydzień przed BFCM ma większy sens niż skalowanie kampanii w ciemno. Dopiero mając solidny fundament, warto wzbogacać dane o bardziej zaawansowane sygnały, które pomagają algorytmom lepiej rozumieć użytkowników:
▪️ Enhanced Conversions – dokładniejsze przypisywanie konwersji,
▪️ Server-Side Tracking w GTM – większa odporność na utratę danych,
▪️ Integracja GA4 z Google Ads – pełniejszy obraz ścieżki użytkownika.
Ciąg dalszy nastapi
Brand można budować promocją i rabatem, pokazując swoje produkty szerszemu gronu tym samym zdobywając nowych klientów. Ale można też szukać szans w nieszablonowych akcjach. O tych drugich właśnie opowiem więcej w kolejnej części naszego .more lettera. Stay tuned!



