82% więcej leadów przy CPL niższym o 17% dla sieci szkół Żak
Jak prostsza struktura konta i testy kreacji obniżyły koszt leada w dwóch sezonach rekrutacyjnych z rzędu
- Usługi
- CreativesMeta AdsSocial Media
- Rynek
-
Poland
- Branża
- Edukacja
+82%
wzrost liczby leadów
−17%
niższy koszt leada (CPL)
Potrzebujesz podobnej strategii?
„Współpraca z MTA Digital przełożyła się na obniżenie naszego CPL w kampaniach Meta Ads i zwiększenie liczby leadów. Zespół dobrze rozumie nasze potrzeby i potrafi przekładać je na skuteczne kampanie. Doceniamy ich zaangażowanie, kreatywne podejście do wyzwań oraz proaktywność — zespół sam proponuje rozwiązania i inicjuje działania, gdy tylko otrzyma jasny brief.
MTA Digital realizuje również kompleksowe projekty obejmujące projektowanie i obsługę stron internetowych oraz działania reklamowe w Google Ads, Meta Ads i TikToku.„
O kliencie
Żak to ogólnopolska sieć szkół dla dorosłych, oferująca edukację w trybie zaocznym i online. Działa w 80 miastach w całej Polsce i od lat specjalizuje się w kształceniu dorosłych: od liceów ogólnokształcących i szkół policealnych, po szkoły medyczne, kursy zawodowe, specjalistyczne i medyczne.
Żak łączy elastyczne formy nauki z praktycznym podejściem i prostym systemem zapisów. Dzięki szerokiej ofercie kursów każdy może znaleźć ścieżkę rozwoju dopasowaną do swojego stylu życia i celów zawodowych.
Specyfiką biznesu klienta są dwa sezony rekrutacyjne w roku: rekrutacja letnia (maj–październik) oraz rekrutacja zimowa (listopad–marzec). Każdy z nich ma inną dynamikę, inny wolumen i inne oczekiwania budżetowe — a to oznacza, że skuteczność działań reklamowych trzeba oceniać w cyklach rekrutacyjnych, nie w kwartałach kalendarzowych.
Współpraca rozwijała się etapami: zaczęliśmy od projektu strony dla jednego z podproduktów, następnie prowadziliśmy pierwsze kampanie na TikToku, a docelowo przejęliśmy pełną obsługę Meta Ads wraz z produkcją kreacji i prowadzeniem kanałów organicznych.
Żak prowadzi równolegle kursy medyczne, zawodowe, doszkalające, licea i szkoły policealne. Model „jedna kampania = jeden kierunek
Wcześniejsze kampanie generowały zbyt wysokie koszty pozyskania kontaktu, przez co działania były nieopłacalne. Brakowało testów kreacji i kierunków komunikacji, a na początku 2025 roku na koncie działało kilkadziesiąt kampanii nieodpowiadających rzeczywistym celom biznesowym klienta.
Kampanie opierały się często na jednej grafice wykorzystywanej przez kilka miesięcy dla danego kursu, co uniemożliwiało rzetelną ocenę skuteczności przekazu. Były uruchamiane raz — bez iteracji i bez późniejszej analizy wyników.
Każdy landing page działał jako osobna jednostka z własnym pikselem, co rozpraszało dane i utrudniało ich agregację. Rozdrobniona struktura i targetowanie ustawiane ręcznie pod każdy kierunek sprawiały, że algorytmy nie miały wystarczającej ilości danych, a koszt pozyskania leada rósł.
Nasze rozwiązania
Klient zdefiniował priorytety bardzo jednoznacznie: obniżyć CPL i dzięki temu pozyskiwać więcej leadów z tego samego budżetu. Nie chodziło o cięcie wydatków, a o ich efektywne wykorzystanie — tak, aby każda złotówka w Meta Ads przekładała się na realny kontakt do kandydata.
Działania rozpoczęliśmy od gruntownej restrukturyzacji — zarówno na poziomie struktury kampanii, jak i analityki, raportowania oraz podejścia do kreacji. Celem było zbudowanie skalowalnego i przejrzystego systemu reklamowego, który pozwala realnie optymalizować CPL i utrzymywać kontrolę nad wynikami w obu sezonach rekrutacyjnych.
Restrukturyzacja kampanii
Dotychczasowe działania prowadzone były w modelu „jedna kampania = jeden kierunek”, co przy ograniczonych budżetach skutkowało niską efektywnością — każda kampania zbierała zbyt mało danych, by algorytm mógł się czegokolwiek nauczyć.
Przebudowaliśmy cały system, grupując kampanie według kategorii produktowych, a nie pojedynczych kierunków. Dzięki temu każda kampania gromadziła znacznie większą ilość danych leadowych, co przyspieszyło wyjście z fazy uczenia się i poprawiło skuteczność optymalizacji. W efekcie kampanie zaczęły uczyć się szybciej i osiągać lepsze wyniki przy tym samym budżecie.
Ujednolicenie analityki
W odpowiedzi na problem z rozproszoną analityką wdrożyliśmy ujednolicony system pomiaru: jeden piksel obsługujący te same zdarzenia na wszystkich landing page’ach. Dzięki temu mogliśmy porównywać dane w sposób spójny — jabłka do jabłek, a nie jabłka do gruszek — i wyciągać wnioski o skuteczności poszczególnych działań na wspólnej podstawie.
Targetowanie kreacją zamiast targetowania zainteresowaniami
To był jeden z najważniejszych przełomów. Wcześniej każdy kierunek miał własne, ręcznie ustawiane targetowanie — kurs florystyczny kierowano do osób zainteresowanych kwiatami, kurs medyczny do zainteresowanych medycyną i tak dalej. Rozbijało to budżet na dziesiątki mikroskopijnych grup odbiorców.
Zmieniliśmy podejście: to kreacja mówi wprost, do kogo jest skierowana („kurs florystyczny”, „rejestratorka medyczna”), a dobór odbiorców zostawiamy algorytmom Meta, które potrafią czytać kreację. Pozwoliło to scalić kampanie, zwiększyć wolumen danych w kampanii i zestawie reklam, a w konsekwencji — istotnie skrócić fazę uczenia się i obniżyć koszt pozyskania kontaktu.
Nowy system pracy z kreacjami
Zamiast jednej grafiki wykorzystywanej przez cały sezon wprowadziliśmy regularną rotację i testowanie kreacji. Zespół kreatywny przygotowywał zestawy nowych grafik i komunikatów, testowanych i optymalizowanych na podstawie wyników.
Testowaliśmy różne poziomy przekazu:
- kreacje kategorialne (np. „kierunki medyczne w Żak”), gdzie użytkownik sam wybiera kierunek z oferty,
- kreacje kierunkowe pod konkretne kursy,
- kreacje w formacie UGC, które w wielu przypadkach okazywały się najskuteczniejsze.
Dodatkowo, prowadząc równolegle kanały organiczne klienta, mogliśmy wykorzystywać publikacje organiczne jako wstępny test kierunku komunikacji — kreacje, które zbierały dobre zaangażowanie, trafiały później do kampanii płatnych. Nad kreacjami do reklam i do social mediów pracowała ta sama osoba, co dawało spójność przekazu i szybszą iterację.
Priorytetyzacja: leady zamiast polubień
Zrezygnowaliśmy z kampanii o niskim wpływie biznesowym — zasięgowych, nastawionych na kliki i polubienia — i skupiliśmy budżet wyłącznie na działaniach leadowych. Ustaliliśmy z klientem jasny priorytet: liczba i koszt leadów są ważniejsze niż liczba polubień.
Trójwarstwowy system raportowania
Wprowadziliśmy system raportowania, który pozwala różnym zespołom po stronie klienta uzyskać informacje dopasowane do ich potrzeb:
- Poziom ogólny — łączna liczba leadów i CPL.
- Poziom produktowy — dane rozbite na główne kategorie (szkoły policealne, kursy roczne, szkoły medyczne, e-liceum, kursy online i offline), co umożliwia podejmowanie decyzji o alokacji budżetów.
- Poziom kierunkowy — skuteczność konkretnych kierunków (np. florystyka, stylizacja paznokci), pozwalająca określić, które z nich warto rozwijać.
Z czasem rozszerzyliśmy raportowanie o miejsce docelowe (dedykowany landing vs strona główna) oraz kohorty wiekowe w ramach każdej kategorii. Raportowanie per kreacja i per kierunek to podstawa, która pozwala nam reagować w trakcie sezonu — jeśli widzimy spadek skuteczności, przesuwamy budżet, nie czekając na koniec miesiąca.
Segmentacja i personalizacja komunikacji
Wprowadziliśmy podział na ruch nowy i remarketingowy oraz — co ważniejsze w tym projekcie — zróżnicowaliśmy komunikację na poziomie kategorii. Inne kreacje trafiały do osób zainteresowanych kursami florystycznymi, inne do kandydatów do szkół medycznych. Przy tak dużej liczbie kierunków to właśnie różnorodność komunikatów, a nie mikrotargetowanie, podniosła trafność przekazu.
Stopniowe skalowanie
W pierwszym etapie skupiliśmy się na najbardziej popularnych kierunkach wskazanych przez klienta, aby ograniczyć ryzyko i zbudować stabilną bazę wyników. Po uzyskaniu powtarzalnych efektów rozpoczęliśmy testowanie nowych kierunków i kategorii, co pozwoliło zwiększyć skalę przy zachowaniu docelowego CPL.
Skalowanie odbywało się razem z rosnącym zaufaniem klienta: budżet, którym zarządzamy w szczytowym miesiącu sezonu, jest dziś 2,5 raza większy niż przed startem współpracy — a koszt leada w tym samym czasie spadł o blisko jedną trzecią.
Rezultaty
Wyniki analizujemy w cyklach rekrutacyjnych i zawsze w układzie: Meta Ads do Meta Ads, sezon do analogicznego sezonu rok wcześniej.
Rekrutacja letnia: maj–październik 2025 vs maj–październik 2024
To była nasza pierwsza rekrutacja na przejętym koncie — i pierwszy test, czy nowa struktura wytrzyma skalowanie.
Kluczowa obserwacja: zwiększyliśmy budżet o 65% i utrzymaliśmy koszt pozyskania leada na tym samym poziomie. W praktyce oznacza to, że konto zniosło skalowanie liniowo — a to rzadkość przy takim skoku wydatków, zwłaszcza w sezonie największej presji rynkowej. Liczba leadów wzrosła dokładnie proporcjonalnie do budżetu, mimo że pierwsze tygodnie sezonu pochłonęły restrukturyzacja i faza uczenia się nowych kampanii.
Rekrutacja zimowa: listopad 2025–marzec 2026 vs listopad 2024–marzec 2025
Druga rekrutacja pokazała pełny efekt zmian wprowadzonych latem — bo tym razem sezon startował już na uporządkowanym koncie.
Ponad dwukrotnie więcej leadów przy budżecie wyższym o jedną trzecią i CPL niższym o ponad 35%. Restrukturyzacja konta, ujednolicona analityka i zbudowana baza danych leadowych z rekrutacji letniej pozwoliły wejść w zimę z kampaniami, które nie musiały uczyć się od zera.
Dwie rekrutacje razem: maj 2025–marzec 2026 vs maj 2024–marzec 2025
W skali dwóch pełnych rekrutacji: wzrost liczby leadów o 82% przy wzroście budżetu o 52% i spadku CPL o 17%. Innymi słowy — leady rosły szybciej niż wydatki.
Zasięg i świadomość marki
W analizowanym okresie kampanie dotarły do 7,97 mln unikalnych użytkowników i wygenerowały ponad 116 mln wyświetleń oraz blisko 570 tys. kliknięć. Nie mierzymy jednak sukcesu kampanii poziomem zaangażowania — celem, który postawiliśmy sobie wspólnie z klientem, było przede wszystkim ustabilizowanie wydatków i zwiększenie liczby leadów. Dotarcie i zaangażowanie mają swoją wartość: budują świadomość marki i zasilają kampanie leadowe na dalszych etapach. Ale to zapisy do szkół, a nie wyświetlenia, decydują o tym, czy kampania się klientowi opłaca — i po tej stronie szukamy dowodu skuteczności.
Co można było zrobić lepiej
Cele klienta zostały zrealizowane — ale są rzeczy, które z perspektywy czasu moglibyśmy zrobić lepiej. Nie ukrywamy ich, bo to właśnie wnioski z pierwszych dwóch rekrutacji pracują na wyniki obecnego sezonu, który zapowiada się na najlepszy w historii tej współpracy.
Rozkład budżetu w obrębie sezonu
Przez pierwsze dwie rekrutacje pracowaliśmy na budżetach ustalanych miesięcznie po stronie klienta — w praktyce rozłożonych względnie równomiernie. Dopiero w trzeciej rekrutacji, gdy mieliśmy własne dane z dwóch pełnych sezonów, mogliśmy wejść z konkretną rekomendacją: ograniczyć wydatki w maju i czerwcu, a zaoszczędzony budżet przenieść na lipiec i sierpień, czyli miesiące o najwyższym potencjale zapisów.
Wcześniej tej rekomendacji nie postawiliśmy — częściowo dlatego, że ani my, ani klient nie mieliśmy jeszcze pewności co do jakości danych historycznych, przygotowywanych zupełnie inaczej. Mimo że pierwsza rekrutacja zrealizowała target i była sukcesem, przy lepszej alokacji miesięcznej można było wyciągnąć z niej jeszcze więcej.
Przygotowanie na zmianę sezonu
Przejścia między rekrutacją letnią i zimową traktowaliśmy zbyt płynnie. Każda z tych rekrutacji ma inną strukturę popytu, inne kierunki-lokomotywy i inną dynamikę CPL — a plan kreatywny i budżetowy na moment przełączenia powinien być przygotowany z wyprzedzeniem, nie budowany w trakcie.
Brak planu B na wypadające kierunki
W trakcie jednego z sezonów kierunek, na który kierowaliśmy istotną część budżetu, został wycofany. Nie mieliśmy przygotowanego zaplecza kreatywnego — pięciu, sześciu gotowych kreacji na kierunki alternatywne — więc zamiast natychmiast przełożyć budżet i testować zamienniki, straciliśmy kilka tygodni sezonu na nadgonienie wolumenu.
Dziś do każdej kategorii utrzymujemy zapas przetestowanych kreacji zapasowych, a zmiany w ofercie klienta traktujemy jako element planowania ryzyka, nie jako zdarzenie losowe.
Podsumowanie
Sukces kampanii dla Żaka przełożył się na realny wzrost liczby leadów i wymierną poprawę efektywności kosztowej. Dzięki gruntownej restrukturyzacji konta, ujednoliconej analityce, nowemu podejściu do kreacji i konsekwentnemu testowaniu udało się zbudować stabilny, skalowalny system pozyskiwania zapisów do szkół i kursów.
Co istotne, efekt nie był jednorazowy. Pierwsza rekrutacja pokazała, że konto wytrzymuje skalowanie bez wzrostu CPL. Druga — że zbudowana wtedy baza danych i struktura pozwalają podwoić wolumen leadów przy jednoczesnym obniżeniu kosztu. To dobra ilustracja tego, że efekty pracy z agencją performance’ową rzadko widać w pełni po jednym miesiącu; tu potrzebny był pełny cykl rekrutacyjny, żeby zobaczyć skalę zmiany.
Co dalej
Współpraca z klientem trwa. Prowadzimy obecnie trzecią rekrutację letnią (maj–październik 2026) i już na tym etapie widzimy, że będzie to jeden z najlepszych sezonów w historii konta.
Case study zaktualizujemy o pełne podsumowanie tej rekrutacji po jej zakończeniu — na razie wszystko wskazuje na to, że kierunek jest właściwy, a założenia strategiczne się potwierdzają.













