Strefa wiedzy

Otrzymaj dostęp do w pełni darmowej bazy wiedzy.
Marketingowe know-how w jednym miejscu.

Grafika przedstawia zestresowaną postać stojącą obok laptopa z wykresem spadkowym, zza którego wyłania się ciemna sylwetka. Obraz symbolizuje niepokój związany z pogarszającymi się wynikami kampanii i sytuację, w której ładne metryki, takie jak ROAS, przestają oddawać realną kondycję biznesu. Dobrze wspiera treści o pułapkach patrzenia wyłącznie na ROAS, ryzyku błędnych decyzji i potrzebie szerszej analizy skuteczności działań marketingowych w e-commerce.
.more letter

Wyjdź z bańki ROAS

ROAS czy nie ROAS – oto jest pytanie! Jeśli pracujesz w e-commerce, jest spora szansa, że to jedna z pierwszych metryk, które widzisz w raporcie. Jedna z tych, które najłatwiej porównać, wrzucić do prezentacji i szybko ocenić czy jest dobrze, czy raczej średnio. I nie ma w tym nic dziwnego. ROAS jest prosty, zrozumiały i brzmi bardzo… biznesowo. Nowy rok lubi skłaniać do ambitnych planów. Karnet na siłkę wykupiony z góry na 12 miesięcy, do tego ścianka wspinaczkowa, 10 kursów do przerobienia… a i jeszcze nowy rower, bo od teraz jeździmy 3 razy w tygodniu. Prawda? Bo o ile AI robi rzeczy szybciej niż kiedykolwiek, a algorytmy prowadzą nas za rękę przez ustawienia kampanii, to żadne narzędzie nie potrafi za nas wybrać, kim chcemy być jako marka. To człowiek decyduje o tonie, szczerości, emocjach. Żeby nie było – lubimy AI, korzystamy z niej w naszej codziennej pracy, ale to autentyczność zostaje naszym słowem roku. Bo ona była, jest i będzie corem naszych działań. No i wygra u nas zapewne też i w 2026.
Ilustracja pokazująca przeciążenie obowiązkami w marketingu e-commerce na początku roku
.more letter

New Year, New Me… New Marketing?

Jak to mówi klasyk: New Year, New Me. Ile razy każdy z nas złapał się na kupowaniu nowego, eleganckiego planera z nadzieją, że tym razem zrealizujemy wszystkie zapisane w nim postanowienia… a potem dopadła nas smutna rzeczywistość w listopadzie? 😅Nowy rok lubi skłaniać do ambitnych planów. Karnet na siłkę wykupiony z góry na 12 miesięcy, do tego ścianka wspinaczkowa, 10 kursów do przerobienia… a i jeszcze nowy rower, bo od teraz jeździmy 3 razy w tygodniu. Prawda? Bo o ile AI robi rzeczy szybciej niż kiedykolwiek, a algorytmy prowadzą nas za rękę przez ustawienia kampanii, to żadne narzędzie nie potrafi za nas wybrać, kim chcemy być jako marka. To człowiek decyduje o tonie, szczerości, emocjach. Żeby nie było – lubimy AI, korzystamy z niej w naszej codziennej pracy, ale to autentyczność zostaje naszym słowem roku. Bo ona była, jest i będzie corem naszych działań. No i wygra u nas zapewne też i w 2026.
Ilustracja symbolizująca podsumowanie roku 2025, planowanie i wyciąganie wniosków dla e-commerce
.more letter

Automatyzacja kontra autentyczność

Co gdyby zrobić plebiscyt na marketingowe słowo roku 2025? „Sztuczna inteligencja” od miesięcy nie schodzi z ust branży. „Automatyzacja” trzyma się tuż obok, depcząc jej po piętach. A jednak w MTA głosowalibyśmy inaczej. Wybralibyśmy autentyczność.Bo o ile AI robi rzeczy szybciej niż kiedykolwiek, a algorytmy prowadzą nas za rękę przez ustawienia kampanii, to żadne narzędzie nie potrafi za nas wybrać, kim chcemy być jako marka. To człowiek decyduje o tonie, szczerości, emocjach. Żeby nie było – lubimy AI, korzystamy z niej w naszej codziennej pracy, ale to autentyczność zostaje naszym słowem roku. Bo ona była, jest i będzie corem naszych działań. No i wygra u nas zapewne też i w 2026.
Ilustracja promocyjna Black Friday z postacią niosącą duży kupon rabatowy 50%
.more letter

Nie baw się w Fake Friday. (Part 2)

Tydzień temu było bardziej technicznie i kanałowo, a dzisiaj domkniemy temat od strony autentyczności, inspiracji i bonusowej rundy w Q5. Wszystko po to, żeby zostawić Ci jak najwięcej wskazówek, jak z tego szalonego okresu wyjść z tarczą, a nie na niej. Dorzucam też nasz e-book, o błędach, których lepiej w gorących sezonach nie popełniać. Fajnie, prawda? 
Ilustracja zakupów w czasie Black Friday z koszykiem pełnym promocji i rabatów
.more letter

Nie baw się w Fake Friday

Black Friday widać już na horyzoncie. Już za moment, już za chwileczkę, Instagramowe i Facebookowe feedy zaleje fala promocji i rabatów. I jasne, trochę się pozmieniało, od czasów kiedy w Stanach ludzie dosłownie biegali do sklepów i wynosili na rękach wszystko, co dało się złapać, to jednak trzeba pamiętać, że Black Friday to nadal najgorętszy czas w roku dla większości marketerów. Ale! Zawsze jest jakiś haczyk prawda? Bo Black Friday to nie tylko okazja na rekordową sprzedaż, ale też ryzyko – łatwo w tym całym pożarze promocji stać się niestety… marką z mema.
Ilustracja pokazująca eksperymentowanie i testowanie kreacji reklamowych w strategii creative testing
.more letter

Testy zamiast wróżenia z fusów

Andrzejki już niebawem, ale w marketingu wróżenie z fusów to słaby pomysł. Po co ryzykować przepalanie budżetu? Zamiast zastanawiać się, co ładne, sprawdź, co działa. Kreacje? To one stawiają kropkę nad „i”. Algorytmy mogą zadbać o to, żeby reklama w ogóle się wyświetliła, ale to kreacje sprawiają, że ktoś zatrzyma scroll, zainteresuje się i kliknie. Innymi słowy — algorytmy dostarczają, kreacje sprzedają.