New Year, New Me… New Marketing?
Jak to mówi klasyk: New Year, New Me. Ile razy każdy z nas złapał się na kupowaniu nowego, eleganckiego planera z nadzieją, że tym razem zrealizujemy wszystkie zapisane w nim postanowienia… a potem dopadła nas smutna rzeczywistość w listopadzie? 😅Nowy rok lubi skłaniać do ambitnych planów. Karnet na siłkę wykupiony z góry na 12 miesięcy, do tego ścianka wspinaczkowa, 10 kursów do przerobienia… a i jeszcze nowy rower, bo od teraz jeździmy 3 razy w tygodniu. Prawda?
Bo o ile AI robi rzeczy szybciej niż kiedykolwiek, a algorytmy prowadzą nas za rękę przez ustawienia kampanii, to żadne narzędzie nie potrafi za nas wybrać, kim chcemy być jako marka. To człowiek decyduje o tonie, szczerości, emocjach. Żeby nie było – lubimy AI, korzystamy z niej w naszej codziennej pracy, ale to autentyczność zostaje naszym słowem roku. Bo ona była, jest i będzie corem naszych działań. No i wygra u nas zapewne też i w 2026.



