Zespół .mta pozuje do wspólnego zdjęcia wokół podświetlanych liter „MTA G
Uśmiechnięta kobieta z fioletowymi włosami, ubrana w czarny golf, na jasnoróżowym tle.
Paulina Kwapisz
HR Specialist
6 min
MTA od środka

Od pomysłu do kultury: historia MTA Digital

Radek Kmita, założyciel .mta, przez lata poruszał się po skomplikowanym świecie korporacji i biznesu. Często łapał się na tym, że analizuje własne reakcje na cele, pomysły i zmiany w miejscu pracy. Obserwując współpracowników i to, co dzieje się wokół, doszedł do prostego wniosku: pieniądze motywują, ale to za mało. Potrzeba czegoś więcej – głębszej zmiany w samym sposobie zarządzania.

Najbardziej zaintrygowała go koncepcja pracy w „plemieniu” – zamiast bycia kolejnym trybikiem w anonimowej korporacji. Wierzył, że taka dynamika zespołu może wywrócić do góry nogami sposób, w jaki pracujemy. Z tą myślą w głowie i sporą dawką przedsiębiorczego uporu postanowił zbudować organizację, która wyłamie się z korporacyjnego szablonu. Sercem jego wizji była sprawiedliwość: równy podział odpowiedzialności, przychodów i kosztów, wspólne podejmowanie decyzji i realny głos każdej osoby w kształtowaniu miejsca pracy.

I tak się to wszystko zaczęło.

Pomysł

Zaczęliśmy od prostego założenia: organizacja powinna grać na rozwój i dobrobyt wszystkich, nie tylko zarządu. Chcieliśmy stworzyć ponadczasowe ramy, które przyciągną do organizacji ludzi przedsiębiorczych, innowacyjnych i zaangażowanych. Ludzi, którzy będą eksperymentować i uczyć się pracować mądrzej – po to, żeby stworzyć jak najbardziej komfortowe warunki pracy. Ludzi, którzy podzielą z nami zarówno owoce swojej pracy, jak i odpowiedzialność. Tak wyglądała nasza droga do turkusowej organizacji.

 

Chcieliśmy, żeby .mta właśnie takie było. Dopiero później dowiedzieliśmy się, że nasze podejście ma już swoją nazwę: „turkusowa organizacja”. Wszystko zaczęło się od prostej idei – organizacja powinna wspierać rozwój i dobrobyt wszystkich swoich członków w równym stopniu, nie tylko prezesa czy kadry zarządzającej. Chcieliśmy stworzyć naprawdę przyjazne miejsce pracy. Takie, w którym robimy rzeczy dające nam pozytywną energię i w którym po prostu dobrze nam się pracuje.

Radek Kmita – założyciel .mta

 

Wartości

Zaczynaliśmy jako mała grupa entuzjastów marketingu. Napędzało nas wspólne pragnienie, żeby stworzyć coś świeżego i wyjątkowego – na własnych zasadach. Nie mieliśmy zdefiniowanych ról ani zakresów obowiązków. Każdy brał na siebie to, co akurat było potrzebne, i uczył się po drodze. Łączyła nas nie tylko przyjaźń, ale też mocny nacisk na rozwój osobisty i szczera pasja do marketingu.

  • Transparentność – dbamy o to, żeby każdy aspekt naszego działania był w pełni widoczny i dostępny dla wszystkich. Zmiany kadrowe, budżety, koszty i przychody projektów – nic nie jest ukrywane. Od początku zależało nam na jednym: wyeliminować uznaniowość w wynagrodzeniach i stworzyć środowisko, w którym każda osoba w zespole gra na równych zasadach. Pełna transparentność buduje kulturę zaufania i otwartości – każdy może sprawdzić, co i jak robimy.
  • Merytokracja – stawiamy na rozproszone podejmowanie decyzji, dzięki czemu organizacją zarządzamy wspólnie. Doceniamy doświadczenie i ekspertyzę, dlatego bez obaw oddajemy decyzyjność tym, którzy najlepiej nadają się do zadania. Efekt? W .mta wyrosło wiele dynamicznych zespołów prowadzonych przez pasjonatów, którzy są najlepsi w swoich obszarach.

 

👉 W .mta głęboko wierzymy, że każdy powinien mieć możliwość rozwoju we własnym tempie i na warunkach dopasowanych do swoich potrzeb.

Żeby promować kulturę rozwoju i kompetencji, odeszliśmy od sztywnych „stanowisk” i z góry ustalonych pensji. Zamiast tego nagradzamy rozwój i biegłość – tworzymy środowisko, w którym każdy może rozwinąć skrzydła i w pełni wykorzystać swój potencjał.

 

Infografika porównująca hierarchię i holakrację – w hierarchii pieniądze spływają do góry piramidy, w holakracji każda osoba ma równy udział w przychodach

 

Zespół

Od małej ekipy zapaleńców do teamu, który spina wszystkie obszary digital marketingu – tak w skrócie wygląda nasza dotychczasowa droga. Z ponad 70 pasjonatami na pokładzie zebraliśmy pod jednym dachem wiele ramion digitalu. MTA Group łączy specjalistów od Paid Ads, SEO, Web Analytics, CRO i Web Developmentu.

Zajawka do marketingu i głód rozwoju? Dziś tak samo żywe jak na starcie. Stworzyliśmy tętniące życiem, przyjazne miejsce pracy, w którym kwitnie kreatywność, a współpraca nie zna granic. Ciekawość regularnie gna nas w niezbadane rejony digitalu – i bardzo dobrze, bo odkrywanie nowych rzeczy to nasza ulubiona część tej roboty.

 

Poznaj filary naszej organizacji

Ta historia to dopiero początek. Przez lata pomysły, które ukształtowały .mta, wyrosły na zestaw filarów – to one każdego dnia wyznaczają nasz sposób pracy. Chcesz zobaczyć, jak turkusowa organizacja wygląda w praktyce? Zacznij od transparentności, fundamentu wszystkiego, co robimy, oraz modelu Performance, czyli ram, dzięki którym sprawiedliwie dzielimy przychody i odpowiedzialność. Potem sprawdź, jak rozwijamy przedsiębiorczość w zespole, dlaczego wzajemne wsparcie spaja całość, co w codziennej pracy oznacza Value First i jak elastyczność portfolio i rozwój pozwalają każdemu wyznaczać własną ścieżkę kariery.

Ciekawi Cię, jak to wygląda od środka? Przeczytaj o wartościach, które kształtują naszą kulturę, i poznaj ludzi, którzy za nimi stoją.

O autorce

Paulina KwapiszŁączy HR z marketingiem, marketing z kreatywnością – bo lubi różnorodność i tempo. Rozumie biznes, ale zawsze zaczyna od człowieka. Stawia na komunikację, bo to fundament każdej kultury organizacyjnej i każdego dobrego projektu. Ceni estetykę, budowanie znaczeń i nieszablonowość – lubi obserwować, jak to wszystko nadaje marce charakter. Znajdź ją na LinkedIn.

Spis treści

Zobacz inne artykuły

Czarno-biała ilustracja uśmiechniętej kobiety wieszającej tabliczkę „OPEN" w oknie stoiska z pasiastą markizą, na koralowym tle — symbol otwarcia sprzedaży na TikTok Shop.
TikTok

TikTok Shop w Polsce – przewodnik dla e-commerce. Jak wejść mądrze i nie wpaść pod wodę

TikTok Shop wchodzi na rynek, a co za tym idzie robi spore zamieszanie! Co jakiś czas w e-commerce pojawia się miejsce, o którym nagle mówią wszyscy. Kiedyś było to Allegro, potem performance w Meta Ads, dziś jest nim TikTok Shop. Schemat zwykle się powtarza: najpierw ciekawość, potem gorączka, a na końcu cicha refleksja, że wygrali nie ci, którzy weszli najgłośniej, tylko ci, którzy weszli z głową.
Hubert Grygielewicz Paid Social Specialist
TikTok

Jak zacząć sprzedaż na TikTok Shop w Polsce – krok po kroku

Jest taki moment w życiu każdego nowego kanału sprzedaży, w którym mówią o nim wszyscy, dobrze nie zna go jeszcze nikt, a Ty masz nieodpartą ochotę po prostu się zarejestrować i zobaczyć, co z tego wyjdzie. TikTok Shop jest właśnie w tym momencie. I szczerze? Ta ochota jest jak najbardziej słuszna — kanał ma potencjał, bariera wejścia bywa zaskakująco niska, a pierwsi dobrze przygotowani sprzedawcy łapią realną przewagę, dopóki konkurencja jeszcze się zastanawia.
Czarno-biała ilustracja smartfona z saldem 79 541 USD na ekranie, przed nim skarbonka-świnka, obok rozłożone banknoty i wpadające monety dolarowe — symbol obrotu i tego, ile realnie zostaje po kosztach na TikTok Shop.
TikTok

Prowizje i koszty TikTok Shop – ile naprawdę zostaje w kieszeni?

Jest pewna liczba, która kusi swoją prostotą: cena sprzedaży minus koszt produktu. Wpisujesz dwie wartości w arkusz, wychodzi piękna marża, a świat przez chwilę wydaje się uporządkowany. Problem w tym, że na TikTok Shop ten wzór ma więcej bohaterów, niż się spodziewasz — i kilku z nich dopisuje się do scenariusza bez zapowiedzi.